Odznaczenie I stopnia

Gdy już udało im się odnaleźć zwiadowcę, okazało się że jest ranny. Zrozumieli, że muszą go uratować, nie zważając na wrogie patrole, ruszyli z nim do obozu…

Otrzymali kolejne rozkazy, wymarsz z dowództwa był pospieszny, nie było czasu do stracenia. Trzeba było zniszczyć wrogą radiostację, zanim zostanie nadana wiadomość o wybuchu powstania, … Budynek był dobrze strzeżony, najważniejszy był atak z zaskoczenia. Atak z powietrza.

I właśnie za tą akcję oddział z Sycowa, otrzymał odznaczenie I stopnia i doprowadził do wyzwolenia Ziem Skalmierzyckich.